sobota, 30 grudnia 2017

Jak obszyć narożnik obrusu ?

Przedstawię Wam jak w prosty sposób wykonać profesjonalnie narożnik obrusu, serwety, czy zwykłej podkładki na stół, by wyglądała ona estetycznie i schludnie :) Dzięki opanowaniu tej techniki będziecie mogły później wykorzystać ją w wielu szyciowych projektach. Zatem zabieram się do pracy !



Krok 1.
Od krawędzi tkaniny odmierzamy odcinki 2,5 oraz 5 cm. Zawijamy i zaprasowujemy na całej długości krawędzi.


Krok. 2
Składamy narożnik tkaniny prawą stroną do wewnątrz i spinamy szpilkami. Następnie z pomocą ekierki, zaznaczamy odcinek do przeszycia pod kątem prostym do złożonej krawędzi. Ma on sięgać jedynie do linii wyznaczającej odległość 2,5 cm od krawędzi.



Krok 3.
Następnie przeszywamy ściegiem prostym wzdłuż zaznaczonego odcinka. Obcinamy narożnik w odległości 3 mm od przeszycia. Pamiętajmy o rygielku początkowym i końcowym. To zapobiegnie puszczeniu szwów podczas użytkowania obrusu.



Krok 4.

Odwracamy materiał na prawą stronę, pamiętając o dokładnym wypchaniu kącików. Podwijamy krawędzie pod spód. Przeprasowujemy.Przeszywamy ściegiem prostym jak najbliżej podwinięcia.





Krok 5.
Odwracamy na prawą stronę, prasujemy i w ten sam sposób postępujemy z pozostałymi trzema narożnikami.

Wasz obrus jest gotowy :)

W Sklepie pojawiła się nowa zakładka MATERIAŁY I DODATKI, w której znajdziecie tkaniny i koronki dostępne na metry :) Dodatkowo dostępne są zestawy krawieckie dla początkujących, które zawierają wszystko co jest potrzebne do tego, by rozpocząć swoja krawiecka przygodę !!



niedziela, 26 listopada 2017

SZYCIOWY PORADNIK: Jak wykonać szew bieliźniany ?

Co zrobić, gdy potrzebujemy bawełny o szerokości 200 cm, a w sklepie tkaniny mają szerokość zaledwie 170 cm ? Zastosować szew bieliźniany ! Pozwoli on nam na poszerzenie tkaniny w bardzo estetyczny sposób i będziemy mogli uszyć z niego praktycznie wszystko. Najczęstszym zastosowaniem jest pościel oraz prześcieradła, zasłony, jednak szew bieliźniany jak jest nazwa wskazuje, ma swoje miejsce również w estetycznym wykańczaniu odzieży. 
Zatem zabierajmy się do pracy ! 



Krok 1. 
Zepnij dwa kawałki materiału lewymi stronami do siebie, spodnią wysuwając jakiś 1 cm. Wysunięcie z lewej strony zdjęcia jest spowodowane dopasowaniem wzoru na bawełnie. Zwróćcie też na to uwagę, jeśli Wasza bawełna posiada wzór.


Krok 2.
Przeszyj ściegiem prostym poprzez całą długość materiału, jak na zdjęciu.




 Krok 3.
Zawiń górny, wystający zapas do granicy szwu, a następnie zawiń ponownie jeszcze raz.





Krok 4.
Wysuń delikatnie spod spodu zawiniętą część bawełny i zepnij gęsto szpilkami samą powstałą zakładkę.



Krok 5.
Przeszyj ściegiem prostym wzdłuż tkaniny, jak na zdjęciu.



Rozprasuj bawełnę przez całą długość szwu i gotowe !! :)

A z bawełny powstało prześcieradło w serca o wymiarach 220 x 240 cm <3




sobota, 18 listopada 2017

DIY - Jaś z troczkami

Zapewne większość z Was już wie, że na co dzień zajmuję się krawiectwem. Pochłania to znaczną część mojego dnia i rzadko kiedy znajduję czas na inne pasje, jak choćby gotowanie. Zatem poddając się naturalnemu rytmowi mojego życia, będę częściej poruszać się w tematyce krawieckiej właśnie. Dużą popularnością cieszą się moje wpisy z serii DIY, zatem dziś zaprezentuję Wam jak w prosty sposób uszyć poszewkę na jaśka z troczkami. Zapewniam, każda z Was bez najmniejszego kłopotu sobie poradzi :)
Zapraszam !


Potrzebujemy:
- 40 cm bawełny pościelowej o szerokości 150 cm
        prostokąt o wymiarach 90 x 45 cm
        prostokąt o wymiarach 40 x 5 cm (4 sztuki)
- nożyczki
- miarę krawiecką

Większy prostokąt składamy na pół prawą stroną do siebie. Przeszywamy po bokach. Ja użyłam owerloka. Jeśli posiadasz zwykłą maszynę, wystarczy, że zastosujesz ścieg zygzakowy lub owerlokowy. 


Ja dodatkowo wykonałam drugi szew wzmacniający tuż obok szwu owerlokowego.


Szyjemy troczki. Krótszy bok paska bawełny zawijamy do środka, a następnie składamy na pół i znów na pół. Spinamy szpilkami.



Przeszywamy na maszynie rozpoczynając od krótszego boku. W ten sam sposób wykonujemy pozostałe troczki.


Otwór w naszej poszewce wywijamy na szerokość 2,5 cm i wykonujemy ponowne podwinięcie o 2,5 cm. Czyli podwijamy raz po obwodzie i jeszcze raz. Szerokość otworu dzielimy na trzy równe części i przypinamy troczki w odległościach ok 13 cm od krawędzi bocznej. Spinamy szpilkami.


Otwór poszewki przeszywamy po obwodzie, tuż przy krawędzi podwinięcia.


Odwracamy poszewkę na prawą stronę, prasujemy i gotowe !! :)



Troczki zawsze będą uroczym i kobiecym elementem wykończenia pościeli ! Mam nadzieję, że dzięki temu krótkiemu instruktażowi, będziecie je częściej wykonywać przy swoich projektach. 
Ja zdecydowałam się na nie, jako znak rozpoznawczy moich prac :)
W razie pytań i wątpliwości zachęcam do komentowania, odpowiem na wszystkie pytania :)



PAMIĘTACIE o Black Friday ??
Wszystko - 20 % na stronie www.simplepattern.pl
<3





poniedziałek, 25 września 2017

Pizza z beszamelem, serem kozim i żurawiną

Lubicie połączenie słono słodkie ?? A do tego przełamanie lekką kwaskowatością ?? W takim razie ten przepis powinien znaleźć się jak najszybciej na Waszym kuchennym blacie :) Pizza z sosem beszamelowym zamiast pomidorowego, słodką gruszką i żurawiną zdawała by się typowo kobiecym połączeniem. Jak się okazuje rozsmakowała w sobie również męskie gusta :)
Zapraszam do skosztowania <3

Potrzebujemy:
Sos beszamelowy:
- 12 g mąki
- 12 g masła
- 200 ml mleka
- odrobina startej gałki muszkatołowej

W rondelku rozpuszczamy masło, dosypujemy mąkę i mieszamy rózgą. Leciutko podsmażamy i dolewamy mleko. Zmniejszamy gaz i mieszamy energicznie, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy solą i pieprzem oraz odrobina gałki muszkatołowej. 

Ciasto - 1 placek:
- 1,5 szklanki mąki
- 12 g świeżych drożdży
- 1/2 szklanki letniej wody
- 1 łyżka oliwy
- szczypta soli
- szczypta cukru

Składniki:
- 125 g mozzarelli
- 100 g sera koziego
- 1 gruszka pokrojona w plastry
- 50 g szynki parmeńskiej
- garść żurawiny
- rukola
- sól

Drożdże rozpuszczamy w 0,5 szklanki letniej wody. Dosypujemy przesianą 0,5 szklanki mąki. Dodajemy sól i cukier. Odstawiamy do wyrośnięcia zaczynu na około 10-15 minut. Następnie do miski z zaczynem przesiewamy pozostałą mąkę oraz dwie łyżkę oliwy. Wyrabiamy ciasto dotąd, aż zacznie nam się odklejać od ręki, w razie konieczności podsypując mąką. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok 30 minut. Ciasto wałkujemy dość cienko, uważając żeby się nie porwało, oczywiście podsypując mąką. Blachę smarujemy oliwą i wykładamy ciasto. Smarujemy je również oliwą oraz rozgniecionym czosnkiem. Układamy szynkę, kozi ser, gruszkę,żurawinę oraz startą na tarce mozzarellę. Posypujemy gruboziarnistą lub zwykłą solą. Pieczemy ok. 12 minut w temperaturze 250 stopni, aż ser się rozpuści. Wyjmujemy, posypujemy rukolą, polewamy oliwą. 

Gwarantuję, jest pyszna <3
 

sobota, 16 września 2017

Makaron z kurczakiem w sosie camembert

Szybki obiad w 20 minut ?? Jasne !!  Ponowna przeprowadzka do Krakowa niejako zmusiła mnie do lepszej organizacji czasu, a co za tym idzie usprawnienia gotowania :) Teraz potrzebuję gotować dla dwojga, a tak na prawdę dla trojga, gdyż druga trenująca połówka potrzebuje sporo kalorii :) Nie zrażając się, powoli dochodzę do smacznego skrócenia czasu spędzanego w kuchni <3
Zapraszam na makaron w sosie camembert.

Potrzebujemy:
- 200 g makaronu
- 500 g filetu z kurczaka
- 1 papryka czerwona
- 1 cebulka
- cebulka dymka
- 300 ml śmietany 12 %
- 1 ser camembert
- sól
- pieprz

Filet z kurczaka kroimy w kostkę, przyprawiamy solą i pieprzem. Cebulkę kroimy w kostkę, szklimy na oliwie, dodajemy kurczaka. Podsmażamy. Dodajemy paprykę również pokrojoną w kostkę. Dodajemy śmietanę oraz pokrojony w kawałki ser pleśniowy. Mieszamy, przykrywamy i dusimy pod przykryciem ok. 10 minut.

Podajemy z makronem, posypujemy szczypiorkiem, dumką lub natką pietruszki.



U góry strony pojawiło się nowe LOGO :) Jest to logo mojej pracowni krawieckiej, do której strony zostaniecie przekierowani po kliknięciu. Ciepło zapraszam do zapoznania się ze wszystkimi projektami, które zdołałam do tej pory zrealizować. Większość produktów jest w regularnej sprzedaży, więc jeśli coś skradło Wasze serce, z dużym prawdopodobieństwem mogę to dla Was własnoręcznie uszyć <3

sobota, 26 sierpnia 2017

Food Truck Festiwal Krosno

Dziś zapraszam Was do rodzinnego Krosna, gdzie będziecie mogli zakosztować wspaniałości Street Food Polska. Pod halą Mosir Krosno przy ul. Bursaki z samego rana rozstawiły się trucki z całej Polski serwując kuchnię z najdalszych zakątków świata !!

Podczas dwudniowej uczty będziecie mogli skosztować amerykańskich burgerów, frytek belgijskich, łódzkich pierogów, meksykańskiego burrito, greckich souvlaków a to dopiero początek :) !!

Do zobaczenia, ja będę na pewno !!!!

 źródło: https://www.facebook.com/events/133583277219312/?active_tab=about

Link do wydarzenia na Facebooku oraz szczegóły:
https://www.facebook.com/events/133583277219312/?active_tab=about

sobota, 12 sierpnia 2017

Krem z żółtych pomidorów

Sezon pomidorowy w pełni. Nie ma dla mnie lepszego smaku pomidora, jak tego zerwanego prosto z krzaka, lekko rozgrzanego promieniami słońca. Coś wspaniałego !! Dobór odmian jak co roku jest przypadkowy :D Wygrywa Pani, która na targu sadzonek najpiękniej opowie o swoich roślinach. Dzięki temu można w każdym sezonie próbować nowych smaków :) W tym sezonie pojawiło się kilka krzaków żółtych pomidorów o kształcie pomidora malinowego. Jest to odmiana bardziej kwaśna, lecz owoce mają piękny żółty kolor. 
Dziś proponuję Wam prosty krem z pomidorów, do przygotowania w 20 minut :)

Potrzebujemy:
- 1 kg żółtych pomidorów
- 1/2 cebuli
- 1/4 selera lub pietruszki
- 1 szklanka wody
- przyprawy ( 1 liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego, sól pieprz i cukier do smaku)

Pomidory parzymy, obieramy ze skórki i kroimy w mniejsze kawałki. Cebulkę kroimy w kostkę, szklimy na maśle, dodajemy pokrojonego w kostkę selera oraz liść laurowy i ziele angielskie. Podsmażamy 2 minuty. Dodajemy pomidory i szklankę wody. Dusimy do miękkości ok 10 minut. Blendujemy, doprawiamy cukrem solą i pieprzem, dekorujemy świeżą bazylią.

Smacznego ! 


sobota, 29 lipca 2017

Tarta z szynką szwarcwaldzką i rukolą

Chodziła za mną caaały dzień... :) Tarta jest dobra na wszystko, a w taki ciepły dzień jak dziś... gdy nie chce się jeść ciężkich dań... wprost doskonała. Zjem całą.. Tak całą !! :) A Was zachęcam do spróbowania jej czym prędzej !!

Potrzebujemy:
Ciasto: 
- 250 g mąki
- 150 g masła
- 1 łyżeczka drobnoziarnistej soli
- szczypta cukru
- 1 jajko
- 1 łyżka mleka
Sos:
- 100 ml śmietany 30%
- 5 jajek
- pieprz
Dodatki:
- 100 g szynki szwarcwaldzkiej
-  200 g mozzarelli
- 1 pomidor
- garść rukoli 
- oliwa
 
Mąkę przesiewamy na stolnicę. Dodajemy szczyptę soli i masło. Szatkujemy wszystko nożem. Wbijamy jajko i zagniatamy jednolite ciasto. Owinięte w folię, wkładamy do lodówki na minimum godzinę. Następnie rozwałkowujemy na grubość ok 4 mm, wykładamy nim posmarowaną tłuszczem formę i ponownie wkładamy do lodówki na  20 minut. 
Wyjmujemy z lodówki, nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia, a na papier wysypujemy fasolę dla obciążenia, by ciasto nie urosło podczas pieczenia. Pieczemy w 190 stopniach przez 20 minut. Po tym czasie ściągamy papier z fasolą i pieczemy na złoto ok. 10 minut.

Na upieczony spód kładziemy plastry pomidora, szynkę i zalewamy sosem. Na wierzch kładziemy porwaną mozzarellę i pieczemy ok. 25 minut  w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Po wierzchu potrzepujemy rukolą i polewamy oliwą. Smacznego !!



 
 

sobota, 24 czerwca 2017

Jak wybrać idealne zasłony??

Podczas realizacji zamówień na zasłony, często pytacie mnie jaka tkanina oraz sposób montażu będzie najlepszy. Do dyspozycji macie klasyczne, proste wykończenie, taśmę marszczącą, szelki oraz przelotki. I to w zależności od wnętrza, które urządzamy, indywidualnie dopasowujemy wspólne rozwiązanie, by efekt był jak najlepszy.

Jedne z najważniejszych kryteriów, przy wyborze idealnych zasłon to:

- odległości okna od sufitu i ścian,
- czy pod oknem znajduje się grzejnik,
- rodzaj zamontowanego karnisza,
- charakterystyka pomieszczenia.

PODSTAWOWE TRZY DŁUGOŚCI:

- do parapetu - małe pomieszczenia, pokoje dziecięce, kuchnie,
- tuż poniżej parapetu - pomieszczenia z grzejnikiem pod oknem, kuchnie,
- do samej ziemi - salony, pomieszczenia z dużymi oknami balkonowymi.

TKANINA

Jako zwolenniczka naturalnych tkanin, będę chciała przekonać Was do używania we wnętrzach, lnu oraz bawełny. Są to tkaniny oddychające, bez sztucznych dodatków, miłe w dotyku. Dostępność wzorów jest już nieograniczona, począwszy od gładkich kolorów, jak i bardziej wzorzystych kompozycji. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

ILOŚĆ TKANINY

By fale zasłon lub firan swobodnie się układały, tkanina powinna mieć szerokość ok. 2- krotnie większą od szerokości samego okna. Przyjmuje się również standardowe szerokości 150 cm - przy zastosowaniu przelotek.

CHARAKTERYSTYKA POMIESZCZENIA

W zależności od intensywności nasłonecznienia decydujemy się na lekkie tkaniny -  by przepuścić jak najwięcej światła, a jednak zachować poczucie intymności, lub wręcz przeciwnie wybieramy tkaniny mięsiste, by maksymalnie osłonić wnętrze przed promieniami słonecznymi.

KOLOR

Kolor zasłon najlepiej dopasować do tonacji ścian. To one nadają nam nurt kolorystyczny, w którym powinniśmy się poruszać. Dużym ułatwieniem jest białe wnętrze. W tym wypadku sugerujemy się głównymi elementami wyposażenia: sofa, dywan, planowane dodatki. Najbardziej bezpiecznymi kolorami są biele, kremy, beże i szarości. Przy takim kolorze zasłon możemy dowolnie aranżować kolorystycznie wnętrze, za pomocą intensywniejszych dodatków.

Osobiście jestem ogromną zwolenniczką posiadania firan i zasłon we wnętrzach. Nadają one ciepły, przytulny i intymny charakter wnętrzu. Dodatkowo posiadają zdolność absorbowania dźwięków, a co za tym idzie akustyka wnętrza mocno się poprawia.

By natchnąć Was do zdecydowania się na bardziej nowoczesne rozwiązania, przedstawiam Wam garść inspiracji na zastosowanie zasłon w swoim domu. Nie zawsze będą one zawieszone w oknach :)


By optycznie powiększyć okna, karnisz należy zamontować możliwie najwyżej sufitu, a zasłony powinny kończyć się tuż nad podłogą.


@hgtv

Tkanina zawieszona wokół łóżka, pozwala nadać wnętrzu większą intymność oraz w razie potrzeby oddzielić strefy w jednym pomieszczeniu.


@hgtv

Do zawieszenia zasłon możemy użyć przedmiotów, które posiadamy w swoim otoczeniu.
Doskonale sprawdzą się liny żeglarskie, ozdobne listwy, a nawet gałęzie drzew.

 @mnmal

Jasne, gładkie kolory optycznie powiększają pomieszczenie.


@homebook

Na wybór wzorzystych tkanin powinniśmy się decydować do większych pomieszczeń. Najbardziej klasyczne będą pastelowe kolory, pojawiające się również w innych akcentach pomieszczenia.


@kokopelia
Zasłony mogą stać się również drzwiami do szafy. Dla niektórych jest to takie rozwiązanie czasowe, a dla niektórych staje się stałym elementem wystroju wnętrza.

Może znacie inne sposoby na zastosowanie zasłon?? Chętnie je poznam :)

sobota, 10 czerwca 2017

Bezglutenowe ciasto z rabarbarem i truskawkami

Pyszne kruche ciasto bez glutenu. Przygotowanie go zajmuje mniej niż 30 minut... a jest na prawdę przepyszne. W połączeniu z gałką lodów śmietankowych - już jedynie dla osób mogących jeść gluten - oraz świeżą miętą... bajka !! <3 Spróbujcie a przekonacie się sami :)

Potrzebujemy:
- 250 g mąki kukurydzianej
- 250 g mąki jaglanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 szklanki cukru
- kostka masła
- 4 żółtka
- 200 g rabarbaru
- garść truskawek

Jak zrobić mąkę kukurydzianą i jaglaną?

Kaszkę kukurydzianą oraz kaszę jaglaną mielimy bardzo drobno w młynku elektrycznym <3 Proste :)

Mąkę przesiewamy. Na tarce ścieramy do niej kostkę chłodnego masła. Dodajemy cukier, proszek do pieczenia, żółtka i zagniatamy całość na jednolite ciasto. Przekładamy je do tortownicy i równomiernie rozprowadzamy po dnie. Pokrojony w kawałki rabarbar rozsypujemy po wierzchu, dodajemy truskawki. Ciasto pieczemy ok 45 minut w temperaturze 170 stopni.





OFICJALNY SKLEP COŚ OSOBISTEGO

środa, 31 maja 2017

Jak w prosty sposób odnowić stare, drewniane meble ??

Odpowiadając na wasze prośby dotyczące wpisu opisującego mój sposób na odnawiane mebli postanowiłam rzetelnie zabrać się za temat :)
Poniższy wpis przedstawia mój proces odnawiania starych mebli. Nie jestem specjalistką w tym temacie, by poprowadzić Was jak robić to najlepiej, natomiast przedstawię Wam tani, prosty i naturalny sposób, jak nadać wiekowym meblom nowe życie :) Jeśli nasuną się Wam jakieś pytania, zachęcam do komentowania, postaram się na nie odpowiedzieć jak najlepiej :) Zaczynamy !!



CZEGO BĘDZIEMY POTRZEBOWAĆ:
- odnawiany mebel <3
- papier ścierny o gramaturze od 40 do 80 ( po kilka arkuszy każdej gramatury)
- kilka drewnianych listewek o różnych kształtach
- wosk barwiący - LIBERON
- miotełkę do omiatania 
- bawełnianą, miękką szmatkę do nakładania wosku
- czystą szmatkę do polerowania wosku
- okulary ochronne
- maskę 
- rękawice ochronne

opcjonalnie do usprawnienia pracy:
- szlifierka oscylacyjna
- szlifierka oscylacyjna do szlifowania w narożnikach
- kompresor



PRZYGOTOWANIE PRACY

Najlepiej przystąpić do pracy w miejscu ustronnym, gdzie nie będzie nikomu przeszkadzać unoszący się dookoła pył oraz dźwięk pracujących urządzeń. Nasz mebel ustawiamy na drewnianych kobyłkach lub jakimkolwiek podwyższeniu, by ułatwić pracę bez zbędnego pochylania się. Zakładamy okulary maskę oraz rękawice i przystępujemy do pracy. Jeśli mebel jest mocno zabrudzony, przecieramy go wilgotną szmatką, by dokładnie przyjrzeć się z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Jeśli nasz mebel posiada duże ubytki, najlepiej poprosić o konsultację stolarza lub snycerza, który pomoże nam w ich wypełnieniu. Przy pracy nad przykładową witryną nie miałam takiej potrzeby, poza całościowym wykonaniem przeszklonych drzwiczek - zdjęcia będą dostępne, po ostatecznym ich wykończeniu i zamontowaniu.







ROZPOCZĘCIE PRACY

W zależności od konstrukcji i typu mebla musimy przeznaczyć na pracę od kilku, kilkunastu do nawet kilkudziesięciu godzin. Najlepiej jest je rozłożyć na trzy, cztery dni. 
Czyszczenie i ścieranie wierzchniej warstwy farby, bejcy lub cienkiego lakieru, którym pokryty jest mebel rozpoczynamy od użycia papieru o gramaturze 40. Do czyszczenia większych płaszczyzn możemy użyć szlifierki, do narożników szlifierki ze specjalną końcówką, a do najmniejszych szczegółów drewienek, patyczków owiniętych papierem. Jest to bardzo wymagająca cierpliwości praca, nie mniej każde posunięcie papierem przybliża nas do ostatecznego, satysfakcjonującego końca. 

Powierzchnie czyścimy ZAWSZE wzdłuż biegnących słojów. Zapobiega to powstawianiu zadziorów oraz zapewnia równomierne ścieranie warstw. Ruchy ścierające powinny być możliwie długie i równomierne. Przy czyszczeniu szczegółów możemy sobie pozwolić na dłuższe "dłubanie" na niewielkiej powierzchni. 

Po ściągnięciu wierzchniej warstwy papierem 40, robimy dokładnie to samo papierem 60 oraz 80, czyszcząc mebel do uzyskania oczekiwanego poziomu oczyszczenia. Ja zdecydowałam się na niedoczyszczanie elementów do surowego drewna, by pozostawić charakter starego mebla.

Ta metoda nie dotyczy ścierania grubych warstw lakierów, gdyż ich ściąganie wymaga użycia odpowiednich środków chemicznych.



IMPREGNACJA

Przed przystąpieniem do impregnacji cały mebel musimy dokładnie oczyścić z pyłu. Używamy do tego miotełki lub kompresora, który ułatwi nam pozbycie się kurzu z najmniejszych zakamarków.

Do impregnacji stosuję woski barwiące marki Liberon. Zazwyczaj jest to kolor jasny dąb - który zapewnia bardzo neutralny kolor, lub jasną czereśnię.

Wosk nakładamy na mebel przy pomocy bawełnianej szmatki, wcierając go ruchami kolistymi. Staramy się nie pozostawiać go zbyt wiele. Chłonność mebla sama pokieruje nas, jaką ilością wosku swobodnie natrzemy określoną powierzchnię. Mebel pozostawiamy na około 3 godziny do swobodnego przeschnięcia i przystępujemy do polerowania. Ja używam do tego ściereczki z mikrofibry. Szybkimi kolistymi ruchami, kawałek po kawałku polerujemy powierzchnie. 
Dla uzyskania mocniejszego koloru w przypadku wosków barwiących lub dokładniejszej impregnacji, gdy mebel będzie wystawiony na działanie czynników atmosferycznych, wilgoć i słońce, należy całą procedurę nakładania wosku i polerowania wykonać ponownie.

To wszystko :) Oto najprostszy, tani, choć dość pracochłonny sposób na nadanie nowego życia pamiątkowym meblom. Bardzo często mamy w okolicy antyki lub po prostu stare użytkowe meble, które wymagają chęci i włożenia w nie pracy, by ponownie stać się dla nas ważnymi.








niedziela, 7 maja 2017

Zdrowy miód z mniszka BEZ GRAMA CUKRU

Od jakiegoś czasu najczęstszymi książkami, po które sięgam są te dotyczące ziołolecznictwa i właściwości leczniczych roślin. Ze względu na moje problemy z alergią, m. in na konserwanty zawarte w pożywieniu przetworzonym oraz w lekach, staram się poszukiwać nowych, naturalnych sposobów na radzenie sobie z różnymi dolegliwościami. Rumianek, szałwia, mięta, morwa biała czy pokrzywa na co dzień zagościły w moim menu, lecz czas skupić swoja uwagę na roślinach sezonowych. Padło na mniszka, z którym jako chwastem walczyłam ile tylko sił. A jeśli nie możesz pokonać wroga, zaprzyjaźnij się z nim !

O właściwościach mniszka możecie przeczytać ciut poniżej, a poszukując informacji na temat sposobu przetwarzania mniszka, natknęłam się na totalny absurd. Jeżeli mniszek posiada właściwości obniżające poziom cukru we krwi... Totalnie mija się z celem stosowanie do zagęszczenia syropu, białego cukru. W przepisach, które udało mi się odnaleźć również w internecie, proporcje cukru na 1 litr wody wynoszą AŻ 1 KILOGRAM !!! Toż to moje całe roczne zużycie :D 

Postanowiłam przygotować znacznie zdrowszą wersję miodu z mniszka z zastosowaniem miodu naturalnego. Pamiętajcie, by gotowego mniszkowego miodu, nie dodawać do bardzo gorącej herbaty lub innych napojów, właśnie ze względu na zawartość miodu naturalnego. Najlepiej dodać go do napoju o temperaturze ok 60 stopni.

Do przygotowania miodu z mniszka lekarskiego..
POTRZEBUJEMY:

- 500 kwiatostanów mniszka
- 1 litr wody
- 150 ml miodu naturalnego

Zerwane kwiaty mniszka rozsypujemy na jasnej tkaninie i pozostawiamy na godzinę. Dzięki temu wszelkie małe, czarne stworki bezpiecznie opuszczą kwiat :D Następnie kwiaty przesypujemy do garnka, zalewamy litrem wody i gotujemy przez kolejną godzinę. Odstawiamy do 24 godziny. Po tym czasie odcedzamy wywar, a kwiaty odciskamy przez gazę. Następnego dnia zagotowujemy po raz kolejny wywar i bez przykrycia na małym ogniu odparowujemy wodę. Po ok 2-3 godzinach powinniśmy uzyskać gęstszy płyn. Po przestudzeniu go, dodajemy miód. Przelewamy do słoiczków i odstawiamy w chłodne miejsce. Nie pasteryzujemy. Przechowujemy w chłodnym i ciemnym miejscu.


Dla czujących potrzebę pogłębienia swojej wiedzy o mniszku zapraszam do lektury :)

Wiadomości ogólne

Roślina pospolita w całym kraju, łatwo ją można spotkać na łąkach, trawnikach i nieużytkach. Kwitnie żółto, a po przekwitnięciu tworzą się tzw. "dmuchawce". Mniszek jest popularny w strefie klimatu umiarkowanego obu półkul. W Polsce zaczęto uprawiać tę roślinę dla celów leczniczych. Geneza nazwy mniszek jest następująca: po oderwaniu się nasion pozostaje łodyga, która przypomina ogoloną głowę mnicha. Nazwa mlecz powstała od białego soku, jaki wypływa z łodygi i liści po ich przerwaniu. 
Inne nazwy: mleczaj, męska stałość, brodawnik, podróżnik mleczowaty, lwi ząb, wilczy ząb, pąpawa, wole oczy, wołowe oczy, mlecz.

Surowce lecznicze

W leczeniu może być wykorzystany korzeń mniszka, kwiat mniszka, a w dietetyce - liście.

Zbiór i konserwacja

Korzenie mniszka wykopuje się jesienią lub wczesną wiosną, wybierając grubsze, których średnica przekracza średnicę ołówka. Suszyć należy w miejscach przewiewnych, ocienionych lub w suszarniach.
Liście zbiera się przed kwitnięciem.
Koszyczki kwiatowe zrywamy bez ogonków. Suszyć je należy w podwyższonej temperaturze.

Substancje lecznicze

Korzenie mniszka zawierają trójterpeny, substancje gorzkie, fitosterole, wielocukry, pektyny, substancje życiowe, aminy, kwasy organiczne i witaminy A, B, C i D.
Kwiaty bogate są w karotenoidy, flawonoidy, zawierają także ślady olejku eterycznego, trójterpeny i cukry.

Działanie: żółciopędne, moczopędne, żołądkowe.

Związki czynne, które znajdują się w korzeniach mniszka, pobudzają wątrobę do wydzielania żółci i ułatwiają przepływy żółci do dwunastnicy, likwidują bowiem skurcze mięśni gładkich w przewodzie pokarmowym i drogach żółciowych. Związki te znoszą bóle z drogach moczowych, mają działanie moczopędne, co sprzyja wydalaniu z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii. Mniszej jest wiec korzystny w leczeniu i zapobieganiu powstawianiu złogów, zwłaszcza szczawianowych i fosforanowych, w drogach moczowych.
Goryczki z korzeni mniszka sprzyjają zwiększeniu wydzielania soku żołądkowego, co ułatwia trawienie pokarmów. Uważa się, że mniszek obniża poziom cukru we krwi i jest cennym lekiem w przypadkach łagodnej cukrzycy w początkowych stadiach.

Kwiaty mniszka działają podobnie jak korzenie, ale wykazują jeszcze silniejsze działanie moczopędne i przeciwzapalne. 

Liście mniszka są używane głównie na sałatki, szczególnie popularne we Francji i w tzw. "kuracjach wiosennych".

Palone korzenie mniszka były w przeszłości używane do produkowania namiastki kawy. 

Medycyna ludowa poleca napary z ziela mniszka, jako lek na wysypki oraz hemoroidy, zaś napary z kwiatów jako lek wykrztuśny.

Stosowanie

Odwar z korzeni i kwiatów. Zmieszać po pół łyżki suszonych korzeni i kwiatów, zalać szklanką wody i gotować prze 5 minut. Odstawić na 10 - 15 minut w naczyniu, następnie przecedzić i pić w 2 - 3 porcjach, ok 30 minut przed jedzeniem dla poprawy łaknienia lub po jedzeniu dla poprawy trawienia. Odwar ten można łączyć z naparem z mięty.

Sok z korzeni lub ziela można uzyskać przez rozdrobnienie w sokowirówce, ok. 300 g świeżego ziela lub korzeni. Pić po kieliszku przed jedzeniem. Sok można zakonserwować spirytusem w proporcji 1:1 lub 2:1. Przechowywać go należy w ciemnych pomieszczeniach. Pić dodając 1 łyżeczke do 1/4 szklanki wody przed jedzeniem.

Mniszek można łączyć z innymi ziołami o podobnym działaniu, np. w mieszankach poprawiających trawienie z jaskółczym zielem, miętą, piołunem.

Dla wzmocnienia działania moczopędnego z liśćmi brzozy, skrzypem polnym, rdestem ptasim.

W leczeniu cukrzycy korzystnie jest łączyć korzenie mniszka z liśćmi borówki czernicy, zielem rutwicy, pokrzywą, perzem, owocami fasoli.



Wiedza teoretyczna pochodzi z książki "Apteczka ziołowa" Leszka Marka Krześniaka, Wydawnictwo Sport i Turystyka, Warszawa 1986 rok.