sobota, 19 września 2015

Makaron z kurczakiem w sosie śmietanowym

Po krakowsku wcale nie oznacza skąpo ;) Wręcz przeciwnie. Krakowskie obiady kojarzą mi się z gotowaniem dla pułku wojska i nieustannymi dokładkami. Zwłaszcza teraz gdy nie bywam tu zbyt często, lubię się najeść. Dziś obiad szybki, bo plany weekendowe napięte. Kurczak, pieczarki i makaron w 20 minut. Zapraszam :)

Potrzebujemy:
- 500 g filetu z kurczaka
- 400 g pieczarek
- 1 mała cebula
- duża śmietana 12 %
- 400 g makaronu kokardki
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka oliwy
- garść świeżej kolendry

Filet z kurczaka kroimy w kostkę, doprawiamy solą, pieprzem, ostrą papryką oraz oliwą. Mieszamy i podsmażamy na złoto. Na drugiej patelni podsmażamy cebulę na maśle, dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki i również smażymy na złoto. Solimy po odparowaniu wody. Kurczaka przekładamy do patelni z pieczarkami, dodajemy śmietanę i lekko podgrzewamy. Doprawiamy wg smaku.
Makaron gotujemy al dente. Podajemy polany sosem, posypując kolendrą.



sobota, 5 września 2015

Szycie

Jeszcze kilka lat temu, w najśmielszych snach nie wyśniłabym sobie, że moje życie tak mocno zwiąże się z szyciem. Nawet teraz, gdy próbuję przypomnieć sobie co spowodowało, że kupiłam swoją pierwszą maszynę do szycia, nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Przy moim niespokojnym charakterze, wydawałoby się niemożliwe usadzenie mnie w jednym miejscu na kilka godzin. Lecz dziś jestem wdzięczna, że moje życie potoczyło się właśnie w tą stronę. Nie umiem już żyć bez szycia, a każdą wolną chwilę poświęcam na naukę i uzupełnianie braków, których jako amatorka, mam jeszcze sporo ;) Nieocenioną pomocą okazują się materiały, które odnalazłam pośród pamiątek po Babci. Babcia była krawcową, jak i sama uczyła szycia. Przez lata skompletowała pokaźną kolekcję czasopism oraz wykrojów, które dla mnie są teraz skarbem niemierzalnym. Dzisiejsze popołudnie spędzam na wyszukiwaniu inspiracji do nowych projektów. Tak, bywam sentymentalna i uwielbiam przeglądać wszelkie pamiątki, na których odczuwam upływ czasu, myśląc o tym jakie te przedmioty wywoływały uczucia w dłoniach poprzednich właścicieli. 
Wracam do wspomnień... i nauki !! Ściskam !



A zdjęcie tej Pani, skradło moje serce <3