sobota, 28 stycznia 2017

DIY - Jak uszyć prostą kosmetyczkę?

Postanowienie porządkowania końcówek tkanin trwa w najlepsze :) Każdy nawet najmniejszy skrawek pozostały po większych projektach staram się wykorzystać do cna. Nie lubię marnowania czegokolwiek, więc i przy pracy stosuję tę zasadę.

Dziś pokażę Wam jak przy użyciu kilku skrawków tkaniny uszyć prostą kosmetyczkę oraz jak w szybki sposób zamienić ją w elegancką kopertówkę :) Wybrałam granat. Klasyczny, elegancki i dobrze pasuje do wielu stylizacji.




Potrzebujemy:

- 2 prostokąty tkaniny zewnętrznej o wymiarach 20 x 28 cm (granat)
- 2 prostokąty tkaniny zewnętrznej o wymiarach 4 x 4 cm (granat)
- 2 prostokąty podszewki o wymiarach 20 x 28 cm (wzory)
- 2 prostokąty podszewki o wymiarach 4 x 4 cm (wzory)
- zamek błyskawiczny o długości 25 cm
- 75 cm lamówki
oraz: nożyce i szpilki


Obie końcówki suwaka przykładamy małymi prostokącikami. Podszewka od dołu, materiał wierzchni od góry. Obie prawymi stronami do suwaka. Spinamy szpilkami i przeszywamy. Następnie odwijamy przyszyte prostokąciki i przeszywamy ponownie na prawej stronie wzdłuż poprzedniego szwu.

 


Następnie układamy większe prostokąty jak na zdjęciu poniżej. Prawa strona do prawej, pośrodku suwak. Spinamy szpilkami i przeszywamy wzdłuż prawej części suwaka.


Tak samo postępujemy z drugą częścią kosmetyczki. Odwijamy obie części - ścianki, przeprasowujemy i przeszywamy prostym ściegiem wzdłuż obu stron suwaka.


Składamy kosmetyczkę prawą stroną do prawej, spinamy szpilkami obrzeża i przeszywamy wzdłuż bocznych i dolnej krawędzi. Przycinamy wystające nici, obcinamy delikatnie narożniki u dołu.
Pamiętajmy aby rozsunąć suwak, gdyż później będziemy odwracać kosmetyczkę na drugą stronę.



Wzdłuż prawego boku rozpoczynamy przyszywanie lamówki. Przypinamy ją szpilkami i przeszywamy wokół brzegów kosmetyczki.



Wywijamy lamówkę na drugą stronę i przeszywamy ponownie ściegiem prostym wzdłuż krawędzi kosmetyczki. Starajmy się zrobić to prosto i dokładnie :) wnętrze również musi być starannie wykończone.




Odwracamy kosmetyczkę na drugą stronę, przeprasowujemy i gotowe !!




A jak sprawić, by kosmetyczka stała się elegancką kopertówką ??

W każdym markecie budowlanym możemy kupić metalowy łańcuszek, złoty lub srebrny w zależności od preferowanego przez nas wykończenia. Potrzebujemy go około 150 cm.

Końcówki łańcuszka spinamy ze sobą. Doszywamy go do torebki delikatnymi przeszyciami po bokach, tuż przy suwaku. Dopinamy dowolnie wybraną przez siebie ozdobę. Może być to broszka lub inna błyskotka. Niech Wasza wyobraźnia pokieruje ostatecznym efektem :) Ja pozostałam przy klasyce - guzik :)

W razie pytań wątpliwości - jestem do Waszej dyspozycji :)
Powodzenia w szyciu !!


poniedziałek, 23 stycznia 2017

Muffiny maksymalnie czekoladowe

Przyznaję się, pieczenie ograniczyłam do minimum. Nie próbuję nowych przepisów, bo istotnie nie mam na to czasu. Tak czasem bywa. Wtedy z pomocą przychodzi garść przepisów, które sprawdzają się zawsze. I zawsze się udają, niezależnie od okoliczności. A że okoliczności do wypieków nie ubywa :) , więc...
Na niedzielne spotkanie z przyjaciółmi zapakowałam ze sobą czekoladowe muffiny. Maksymalnie słodkie i czekoladowe. Przygotowanie składników i wstawienie do piekarnika nie zajmuje więcej niż 10 minut, a efekt płynnej czekolady rozbraja skutecznie. Bezkompromisowo pyszne !
A przepis polecam zapisać i korzystać przy każdej znienacka okazji :)

Potrzebujemy:
- 230 g mąki pszennej
- 2 łyżki kakao
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 100 g gorzkiej czekolady posiekanej
- 100 g mlecznej czekolady posiekanej
- 2 jajka
- 290 g kwaśnej śmietany
- 140 g cukru trzcinowego
- 80 ml oleju

Suche składniki mieszamy w jednej misce, a mokre w drugiej. Łączymy obie grupy i mieszamy na gładką masę. Ciasto wykładamy do kokilek do 3/4 wysokości i pieczemy w temperaturze 190 stopni przez 25 minut. 



sobota, 14 stycznia 2017

Wznawiam aktywność z przytupem

Badania pokazują, że 90 % z nas nie kontynuuje noworocznych postanowień po upływie pół roku. Niezbyt wesoła to prognoza. Ciekawe z jakiego powodu tak się dzieje. Być może bierzemy na swoje barki zbyt wiele i po prostu jest nam bardzo ciężko dotrzymać zobowiązań. Czujemy się rozczarowani i przygnębieni niespełnieniem postawionych wobec siebie oczekiwań. Każde postanowienie powinno zostać poparte wnioskami z roku mienionego, aby jasno określić czego nam brakowało, czego nie zdążyliśmy zrobić poświęcając czas na inne obowiązki, lub po prostu nam się nie chciało. Koniecznie napiszcie w komentarzach jakie są Wasze postanowienia poprawy stawania się lepszą wersją siebie :)

Jednym z moich spostrzeżeń wynikających z minionego roku, jest tęsknota za regularnymi wpisami na blogu. Opuściłam się z gotowaniem, całkowicie poświęcając czas rozwojowi firmy. Lecz co mocno w nas tkwi prędzej czy później odbije się czkawką - tą pozytywną rzecz jasna :) 

Zatem !
Ponownie w każdą sobotę spodziewajcie się regularnych wpisów o tematyce gotowania lub szycia, jeśli akurat ta druga pasja będzie aktualnie dominująca. Lecz wpisy będą :) Mogą zmienić lekko formę, pojawią się również cykle tematyczne. Zachęcam do śmiałego komentowania, dopytywania się, jeśli czegoś nie opiszę jasno, a przede wszystkim radości z czytania :)

Dziś mam ogromną przyjemność poczęstowania Was moim urodzinowym tortem :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

Do przygotowania tortu kokosowego potrzebujemy:

BISZKOPT:
- 6 jajek,
- 160 g przesianej mąki pszennej
- 80 g wiórek kokosowych
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 170g cukru



Żółtka oddzielamy od białek. Wiórki kokosowe podprażamy na suchej patelni na lekko kremowy kolor. Pozostawiamy do ostudzenia. Białka ubijamy na sztywno. Do białek powolutku dodajemy cukier, ubijamy nadal. Dodajemy po jednym żółtku i mieszamy nadal. Zaczynamy dodawać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, teraz już koniecznie pianę mieszamy łyżką, nie mikserem. Na koniec dodajemy uprażone wiórki. Całość przelewamy do tortownicy o średnicy 28 cm i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez ok. 30  minut. Jak zwykle po wyjęciu upuszczamy na blat z wysokości 40 cm ;)

MASA:

- 1 puszka mleczka kokosowego 400ml
- 60g wiórków kokosowych
- 2-3 łyżki cukru pudru
 - 250g schłodzonej śmietanki kremówki 30% lub 36%
- 4 łyżeczki żelatyny

Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości ciepłej wody. Śmietankę ubijamy na sztywno i dodajemy do niej rozdrobione w młynku wiórki kokosowe oraz cukier puder. Mleko kokosowe przelewamy do miski i ubijamy lekko. Dodajemy letnią już rozpuszczoną żelatynę. Mieszamy razem ze śmietanką.
Masa gotowa.

PONCZ:
- 3/4 szklanki słabej herbaty

 Upieczony i ostudzony biszkopt za pomocą nitki przecinamy na trzy równe placki. Pierwszy z nich umieszczamy w zamkniętej tortownicy, ponczujemy połową ponczu, a następnie przykrywamy połową masy. Kolejno układamy drugi placek, ponczujemy i znów nakładamy pozostałą część masy. Przykrywamy trzecim plackiem i całość umieszczamy w lodówce na noc.

DEKORACJA:
- 250g serka mascarpone
- 200g schłodzonej śmietanki kremówki 30% lub 36%
- 1 łyżeczka startej skórki z limonki
- 2 łyżki soku z limonki
- 1-2 łyżeczki cukru pudru
- 80-100g wiórek kokosowych


Serek mascarpone mieszamy z sokiem i skórką z limonki oraz cukrem pudrem. Śmietankę ubijamy na sztywno i łączymy z serkiem. Ciasto wyciągamy delikatnie z tortownicy, wcześniej odciągając krawędzie nożem. Masą smarujemy boki oraz górę tortu. Obsypujemy wiórkami kokosowymi.

Et voila ! Bon apetit !






sobota, 7 stycznia 2017

Nasze organizery do torebek

W ostatnich sezonach najpopularniejszą damską torbą stała się duża jednokomorowa  torebka, w której możemy zmieścić dosłownie wszystko. I już tutaj zaczynają się schody. Do takiej torby pakujemy oczywiście najpotrzebniejsze rzeczy, a w przypadku konieczności szybkiego odnalezienia jakiegoś przedmiotu okazuje się, że nie jest to takie łatwe :) Dodatkowo nasza torba zaczyna się deformować ze względu na zbyt duże obciążenie.

I tu z pomocą przychodzą organizery. Porządkują wnętrze torby i znacznie ułatwiają nam codzienne życie. Oto kilka powodów, dla których warto wejść w posiadanie takiegoż organizera - marki Coś Osobistego.

Powód 1
Każdy organizer od Coś Osobistego posiada odpowiedni kształt oraz rozmiar, dostosowany indywidualnie do rozmiaru Twojej torby. Rozmieszczenie kieszeni wewnętrznych  zostało tak zoptymalizowane, aby umożliwić ich maksymalną użyteczność. Organizer posiada osobną kieszeń na telefon oraz długopis. Pozostałe kieszenie mogą zostać dostosowane do Twoich potrzeb.




Powód 2
Masz dość deformującego się dna torby pod wpływem ciężaru jej zawartości ? Dla nas to nie kłopot. Dno każdego organizera jest usztywnione za pomocą specjalnej wkładki, która uniemożliwia odkształcanie się dna. Od teraz możesz zabrać ze sobą wszystko czego potrzebujesz. Dodatkowo usztywniane boki pomagają w zachowaniu kształtu boków torby. Dotyczy to często modeli LV Neverfull MM oraz GM.




Powód 3
Organizery Coś Osobistego występują z kilku podstawowych kolorach, które współgrają z oryginalnym wnętrzem torby. Istnieje możliwość zamówienia organizera w dowolnej kolorystyce, często kontrastującej z wnętrzem. Mamy również w swojej ofercie modele posiadające dodatkowe zabezpieczenie w postaci zamka błyskawicznego. W razie konieczności można go zasunąć, zabezpieczając zawartość torby lub pozostawić rozsunięte i zakładki schować po bokach torby.




Powód 4
Kupując polskie produkty, dajesz pracę w Polsce. To tutaj zostaną zainwestowane Twoje pieniądze, a kolejna młoda osoba nie pomyśli o wyjeździe za granicę. Dodatkowo chroni Cię polskie prawo konsumenckie i masz 14 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny :)


Dokładny przegląd dostępnych wzorów organizerów marki Coś Osobistego znajdziecie Państwo na poniższej stronie: https://www.facebook.com/Organizery-LV-669080316599054/
Jeśli masz jakiekolwiek pytania w temacie naszych organizerów, pisz dzwoń śmiało :)
Zamówienia można składać drogą mailową: simplepattern24@gmail.com, poprzez stronę na Facebooku lub telefonicznie 883 275 481.