środa, 9 lipca 2014

Placuszki owsiane z borówkami

Wreszcie upragnione wolne. Mimo tego, że perspektywa pracowitych wakacji wzbudza we mnie lekki dreszcz, to jednak kiedy to co się robi przynosi tyle satysfakcji.. :) Nadrabianie zaległości w szyciu wychodzi na pierwszy plan, bo póki co gotowanie dosłownie rozwałkowało szycie, niczym Niemcy Brazylię z półfinale MŚ. W niezgodzie z powyższym postanowieniem, ostatnim rzutem na taśmę na blogowym stole lądują placuszki z bananem i płatkami owsianymi. Uczta nieziemska, a do tego bardzo syta. Nadaje się na śniadanie w wolny dzień, kiedy w pośpiechu nie musimy łapać czegoś na ostatnią chwilę.

Potrzebujemy:
- 100 ml mleka
- 150 g mąki 
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- garść płatków owsianych
- 1 jajko
- 1 banan
- garść borówek
- małą śmietanę 36%

Ciasto na placki przygotowujemy podobnie jak na naleśniki. Do miski wlewamy mleko, rozbełtane jajko, mąkę, proszek i płatki. Banana rozgniatamy widelcem i dodajemy do masy. Jeśli jest zbyt gęsta, konsystencję regulujemy dolewając mleka. Placuszki smażymy na oleju lub odrobinie masła. Podajemy z ubitą śmietaną z odrobiną cukru i sezonowymi owocami. 




Dla ciekawskich. Doskonale zdaję sobie sprawę, że cena borówek sięga horrendalnego poziomu, ale w sezonie warto po nie sięgnąć. Tym bardziej jeśli mamy zaprzyjaźnionego sąsiada szczęściarza z kilkoma krzakami w ogrodzie, który chętnie się nimi z nami podzieli.  Poza tym, że borówki dostarczają nam podstawowych makroelementów jak magnez, potas, fosfor, wapń, posiadają również antyoksydanty. Jak się okazuje zawierają ich znacznie więcej niż czerwone wino i owoce pestkowe. Dodatkowo owoce te dzięki antocyjanom pomagają przy schorzeniach wzroku. Zalecane jest większe spożycie borówek przez kierowców jak i osoby pracujące długo przed monitorem komputera. Wykazano również podobne działanie do żurawiny przy zapobieganiu i łagodzeniu objawów infekcji dróg moczowych.  Jeśli chodzi o przechowywanie, to najlepiej jest mrozić owoce, gdyż praktycznie nie tracą swoich właściwości, jednak absolutnie nie należy ich gotować.
Korzystajmy póki czas!