niedziela, 19 stycznia 2014

Carmel apples

Historia carmel apples, a w zasadzie candy apples sięga początku XX wieku. Po raz pierwszy pojawiły się na wystawie sklepowej amerykańskiego cukiernika, jako mały eksperyment. Zanurzył on jabłka w cukrowym syropie cynamonowym i tak powstał przysmak, który stał się symbolem Halloween.
Obecnie można spotkać wiele wariacji na temat tego smakołyku, znajdziemy jabłka w polewie czekoladowej lub karmelowej. W Polsce zetknęłam się z nimi przy okazji jarmarków świątecznych, gdzie prezentowane na straganach, obsypane kokosem przypominały puchate śnieżynki. Smak niezapomniany, postanowiłam przenieść je więc do swojej kuchni. 
Moja propozycja carmel apples.

Potrzebujemy:
- 5 średnich jabłek, ja wybrałam odmianę Alwa
- 250 dag krówek,
- ok 50 ml śmietanki 30%
- dodatki do posypania jabłek

Na patelni lub w rondlu podgrzewamy lekko śmietankę i wrzucamy krówki. Podgrzewamy mieszając, aż masa rozpuści się i ujednolici. Możemy dodać odrobinę cynamonu. Z pewnością zapach będzie zabójczy, lecz nie dajcie się skusić i spróbować masy. Jest potwornie gorąca, a smak poparzenia skosztowałam osobiście. Cena jaką my kobiety czasem płacimy za łakomstwo:) Tak przygotowaną masą oblewamy jabłka, które wcześniej nabijamy na patyczki. Posypujemy wszystkim na co mamy ochotę: wiórkami kokosowymi, płatkami migdałowymi, posiekanymi orzechami, a nawet M&M's.
Zastanawiałam się czy do masy nie dosypać odrobiny soli, która podbiłaby smak. Widać będzie powód, żeby zrobić te cuda po raz kolejny :)