sobota, 14 stycznia 2017

Wznawiam aktywność z przytupem

Badania pokazują, że 90 % z nas nie kontynuuje noworocznych postanowień po upływie pół roku. Niezbyt wesoła to prognoza. Ciekawe z jakiego powodu tak się dzieje. Być może bierzemy na swoje barki zbyt wiele i po prostu jest nam bardzo ciężko dotrzymać zobowiązań. Czujemy się rozczarowani i przygnębieni niespełnieniem postawionych wobec siebie oczekiwań. Każde postanowienie powinno zostać poparte wnioskami z roku mienionego, aby jasno określić czego nam brakowało, czego nie zdążyliśmy zrobić poświęcając czas na inne obowiązki, lub po prostu nam się nie chciało. Koniecznie napiszcie w komentarzach jakie są Wasze postanowienia poprawy stawania się lepszą wersją siebie :)

Jednym z moich spostrzeżeń wynikających z minionego roku, jest tęsknota za regularnymi wpisami na blogu. Opuściłam się z gotowaniem, całkowicie poświęcając czas rozwojowi firmy. Lecz co mocno w nas tkwi prędzej czy później odbije się czkawką - tą pozytywną rzecz jasna :) 

Zatem !
Ponownie w każdą sobotę spodziewajcie się regularnych wpisów o tematyce gotowania lub szycia, jeśli akurat ta druga pasja będzie aktualnie dominująca. Lecz wpisy będą :) Mogą zmienić lekko formę, pojawią się również cykle tematyczne. Zachęcam do śmiałego komentowania, dopytywania się, jeśli czegoś nie opiszę jasno, a przede wszystkim radości z czytania :)

Dziś mam ogromną przyjemność poczęstowania Was moim urodzinowym tortem :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

Do przygotowania tortu kokosowego potrzebujemy:

BISZKOPT:
- 6 jajek,
- 160 g przesianej mąki pszennej
- 80 g wiórek kokosowych
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 170g cukru



Żółtka oddzielamy od białek. Wiórki kokosowe podprażamy na suchej patelni na lekko kremowy kolor. Pozostawiamy do ostudzenia. Białka ubijamy na sztywno. Do białek powolutku dodajemy cukier, ubijamy nadal. Dodajemy po jednym żółtku i mieszamy nadal. Zaczynamy dodawać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, teraz już koniecznie pianę mieszamy łyżką, nie mikserem. Na koniec dodajemy uprażone wiórki. Całość przelewamy do tortownicy o średnicy 28 cm i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez ok. 30  minut. Jak zwykle po wyjęciu upuszczamy na blat z wysokości 40 cm ;)

MASA:

- 1 puszka mleczka kokosowego 400ml
- 60g wiórków kokosowych
- 2-3 łyżki cukru pudru
 - 250g schłodzonej śmietanki kremówki 30% lub 36%
- 4 łyżeczki żelatyny

Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości ciepłej wody. Śmietankę ubijamy na sztywno i dodajemy do niej rozdrobione w młynku wiórki kokosowe oraz cukier puder. Mleko kokosowe przelewamy do miski i ubijamy lekko. Dodajemy letnią już rozpuszczoną żelatynę. Mieszamy razem ze śmietanką.
Masa gotowa.

PONCZ:
- 3/4 szklanki słabej herbaty

 Upieczony i ostudzony biszkopt za pomocą nitki przecinamy na trzy równe placki. Pierwszy z nich umieszczamy w zamkniętej tortownicy, ponczujemy połową ponczu, a następnie przykrywamy połową masy. Kolejno układamy drugi placek, ponczujemy i znów nakładamy pozostałą część masy. Przykrywamy trzecim plackiem i całość umieszczamy w lodówce na noc.

DEKORACJA:
- 250g serka mascarpone
- 200g schłodzonej śmietanki kremówki 30% lub 36%
- 1 łyżeczka startej skórki z limonki
- 2 łyżki soku z limonki
- 1-2 łyżeczki cukru pudru
- 80-100g wiórek kokosowych


Serek mascarpone mieszamy z sokiem i skórką z limonki oraz cukrem pudrem. Śmietankę ubijamy na sztywno i łączymy z serkiem. Ciasto wyciągamy delikatnie z tortownicy, wcześniej odciągając krawędzie nożem. Masą smarujemy boki oraz górę tortu. Obsypujemy wiórkami kokosowymi.

Et voila ! Bon apetit !