niedziela, 10 sierpnia 2014

Trufle

Przyjemne popołudnie przy trójkowej Sjeście. Taki dzień może być oprawiony jedynie czymś eleganckim, a z elegancją kojarzą mi się trufle. Wsłuchując się w nastrojową muzykę, na którą z wyboru mam coraz mniej czasu, zabrałam się za przygotowywanie. Po niespełna pół godziny trufle były gotowe. Nie znam szybszego przepisu na pralinki, które z łatwością przygotujemy, kiedy na przykład pojawią się niezapowiedziani goście lub po prostu natychmiast musimy zjeść coś bardzo słodkiego. Zapakowane w słoiku, przewiązanym ozdobną tasiemką nadają się na słodki i elegancki prezent, który zachwyci niejednego łasucha.

Potrzebujemy:
- 100 g czekolady deserowej
- 100 g czekolady mlecznej
- 200 g serka mascarpone
- 50 g herbatników maślanych
- 50 g kakao deserowego

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Ściągamy z garnka i ciągle mieszając lekko studzimy. Dodajemy herbatniki, mascarpone i mieszamy. Masę wkładamy na 10-15 minut do zamrażarki. Po wyjęciu, formujemy małe kuleczki i obtaczamy je w kakao. Ponownie schładzamy, tym razem w lodówce.




KĄPIEL WODNA
Do garnka nalewamy wodę, zagotowujemy. Na garnek nakładamy miskę, do której wkładamy czekoladę, gdy woda zacznie wrzeć, czekolada delikatnie rozpuści się na jednolitą masę.

Przepis pochodzi z książki Anny Starmach "Pyszne 25".