sobota, 2 sierpnia 2014

Koronkowo

Jak się okazuje wakacje wcale nie sprzyjają racjonalnemu gospodarowaniu czasem. Ja swoje, czas swoje. A im mniej go mam tym szybciej ucieka. Lipiec przemienił gotowanie na szycie. Może zostało to spowodowane gorącem, które zniechęca do przebywania w kuchni lub też, a może nawet bardziej, zbliżającymi się coraz większymi krokami Karpackimi Klimatami. Jest to impreza plenerowa połączona z Festiwalem Wina odbywająca się na krośnieńskim Rynku od kilku dobrych lat. Rękodzielnicy, artyści i rzemieślnicy mogą zaprezentować swoje prace delektując się węgierskim winem i dobrą ludową muzyką. Rok 2014 będzie dla mnie debiutancki, będę miała okazję sprawdzić jak moje wybryki zaprezentują się szerszej publiczności. Trzymam za nie kciuki. Miłego sobotniego wieczoru.


Zainteresowanych Karpackimi Klimatami zachęcam do zapoznania się z tegorocznym Festiwalem na stronie: http://www.karpackieklimaty.krosno.pl/