sobota, 5 września 2015

Szycie

Jeszcze kilka lat temu, w najśmielszych snach nie wyśniłabym sobie, że moje życie tak mocno zwiąże się z szyciem. Nawet teraz, gdy próbuję przypomnieć sobie co spowodowało, że kupiłam swoją pierwszą maszynę do szycia, nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Przy moim niespokojnym charakterze, wydawałoby się niemożliwe usadzenie mnie w jednym miejscu na kilka godzin. Lecz dziś jestem wdzięczna, że moje życie potoczyło się właśnie w tą stronę. Nie umiem już żyć bez szycia, a każdą wolną chwilę poświęcam na naukę i uzupełnianie braków, których jako amatorka, mam jeszcze sporo ;) Nieocenioną pomocą okazują się materiały, które odnalazłam pośród pamiątek po Babci. Babcia była krawcową, jak i sama uczyła szycia. Przez lata skompletowała pokaźną kolekcję czasopism oraz wykrojów, które dla mnie są teraz skarbem niemierzalnym. Dzisiejsze popołudnie spędzam na wyszukiwaniu inspiracji do nowych projektów. Tak, bywam sentymentalna i uwielbiam przeglądać wszelkie pamiątki, na których odczuwam upływ czasu, myśląc o tym jakie te przedmioty wywoływały uczucia w dłoniach poprzednich właścicieli. 
Wracam do wspomnień... i nauki !! Ściskam !



A zdjęcie tej Pani, skradło moje serce <3